Świat zmienia się coraz szybciej. Zastanówmy się, dokąd zmierza
Ponad 50 lat temu rozpoczęła się „era” rolnictwa przemysłowego. Intensyfikacja produkcji żywności była konieczna, żeby wykarmić szybko rosnącą populację świata. Efekty ilościowe są imponujące: produkcja rolna wzrosła prawie trzykrotnie przy wzroście powierzchni gruntów rolnych o nieco ponad 10%.
Niestety, zmiana systemu produkcji żywności została wykorzystana do szybkiej monopolizacji tego rynku przez globalne korporacje. Wszelkie działania polityczne, racjonalizujące, mające na celu dbałość o środowisko naturalne i zdrowie człowieka, okazały się nieskuteczne. Dlatego też system produkcji i konsumpcji żywności jest zdominowany przez międzynarodowe koncerny spożywcze i sieci handlowe. Jest on też wysoce zyskowny dla instytucji finansowych obsługujących tych monopolistów.
Powyższe dobrze ilustruje sytuacja na rynku środków produkcji rolnej – zaledwie pięć firm posiada ponad 80% udziału w obrotach handlowych. Szerzej o tym piszę w artykule Czy konieczny jest wspólny strajk rolników i konsumentów, żeby zmienić chory system produkcji i dystrybucji żywności?[1] Monopolistom na rynku żywnościowym pozwala się na pomijanie w rachunku ekonomicznym licznych kosztów produkcji. Naukowcy oszacowali ich wielkość w skali roku:
- koszty emisji gazów cieplarnianych wynoszą 1,76 bln USD [2],
- koszty utraty bioróżnorodności spowodowane przez rolnictwo już przekroczyły 2 bln USD [3],
- koszty degradacji gleby szacuje się na 6–10 bln USD [4],
- koszty utraty zdrowia przez ludzi wynoszą 9,3 bln USD [5].
Łącznie ukryte koszty mieszczą się w przedziale 19–23 bln USD, czyli około 20% PKB świata!
Jest to niemal 2 razy więcej niż świat wydaje na żywność! Główni gracze doprowadzili do zdominowania systemu produkcji żywności przez 2 filary: intensywne uprawy monokulturowe wspomagane przez nawozy sztuczne i pestycydy oraz fermy przemysłowe zasilane przez antybiotyki i hormony wzrostu. Płody rolne z upraw monokulturowych są ubogie w ważne dla zdrowia ludzi i zwierząt składniki odżywcze, jak np. mikroelementy, witaminy i antyoksydanty, ale zasobne w chemiczne środki produkcji. Z kolei chów klatkowy, oparty na ubogiej paszy z upraw monokulturowych, wymaga stosowania antybiotyków i hormonów wzrostu, aby zapewnić szybki przyrost masy mięsnej, a także ze względu na częste występowanie chorób.
Surowiec z tych dwóch źródeł trafia do przetwórstwa, gdzie wykorzystuje się cały arsenał środków chemicznych, takich jak: syntetyczne barwniki, sztuczne aromaty, wzmacniacze smaku, utwardzone tłuszcze, konserwanty i inne dodatki. Według polskich danych NIK przeciętny konsument spożywa rocznie ok. 2 kg substancji dodatkowych oznaczonych symbolem „E” [6], natomiast szersze badania kohortowe przeprowadzone we Francji na grupie ponad 106 tys. dorosłych wskazują, że łączne spożycie wszystkich dodatków do żywności może sięgać nawet 10 kg rocznie [7].
Następnie żywność pakowana jest w tworzywa sztuczne, z których do produktów przenikają m.in. mikro- i nanoplastiki oraz ftalany. Tak produkowana żywność wysokoprzetworzona, bogata w cukier, sól, tłuszcze trans i sztuczne dodatki, a uboga w błonnik, stała się podstawą diety Europejczyków.
Według danych NIK dieta Polaków w ok. 70% składa się z żywności przetworzonej w warunkach przemysłowych [8]. Public Health Nutrition Journal podaje, iż prawie 37% spożywanej żywności stanowią produkty ultraprzetworzone [9]. Ich spożycie w latach 2017–2023 wzrosło o 71% [10]. Tym samym system produkcji żywności staje się coraz bardziej intensywny, napędzając negatywny łańcuch przyczynowo-skutkowy.
Oto opis łańcucha destrukcji
Produkcja żywności generuje 35% całkowitej emisji gazów cieplarnianych, czyli 18 mld ton ekwiwalentu CO2 rocznie. W tym produkcja białka zwierzęcego (mięso + nabiał + jaja) odpowiedzialna jest za emisję 83% gazów cieplarnianych, a reszta przypada na produkcję żywności pochodzenia roślinnego [11]. Zatem rolnictwo ma duży udział w procesie ocieplenia klimatu.

Z kolei w rolnictwie dominują uprawy monokulturowe wspomagane przez nawozy sztuczne i pestycydy. Taka technologia bardzo skutecznie niszczy świat organiczny gleby, powodując między innymi jej jałowienie, w rezultacie czego szybko spada zdolność gleby do absorpcji wody. To prowadzi do swoistego sprzężenia zwrotnego, bowiem z jednej strony mamy ocieplenie klimatu, coraz dłuższe okresy suszy, a później gwałtowne opady – a na to czeka coraz bardziej jałowa gleba, która nie jest w stanie zatrzymać wody. W efekcie wilgoć w glebie spada a powodzi przybywa. Mniejsza wilgotność oznacza słabsze parowanie wody i rzadsze opady deszczu. Co więcej, zdegradowane gleby zamiast pochłaniać, uwalniają do atmosfery CO2 i N2O (o 273 razy silniejszym efekcie cieplarnianym niż CO2 w horyzoncie 100-letnim) [12], co przyspiesza ocieplenie klimatu. Skala degradacji gleb sięga na świecie ok. 33–40% powierzchni lądów [13], a w UE ponad 60% [14].
Pogłębiający się deficyt słodkiej wody i coraz większe strefy długotrwałej suszy są spowodowane także przez intensywną produkcję białka zwierzęcego. Przy produkcji:
- 1 kg mięsa ‒ zużywa się 7,24 t wody*,
- 1 kg mleka ‒ zużywa się 1,02 t wody [15],
- 1 kg jaj ‒ zużywa się 3,27 t wody [16],
więc ogólne zużycie wody w świecie przy produkcji mięsa, mleka i jaj wynosi 7570 mld t rocznie. Dodajmy, że udział rolnictwa w ogólnym zużyciu wody wynosi średnio 70% [17].

W tym kontekście pomysł niektórych polityków i przedstawicieli sektora rolnego, aby nadmiar zboża (także z Ukrainy) zagospodarować przez wzrost produkcji mięsa, należy uznać za nieodpowiedzialny. Nawiasem mówiąc, samorządy w centralnej Polsce, objętej najbardziej dotkliwą suszą, zaczynają walczyć z tym problemem. Nie wygrają, jeśli nie zauważą, że w województwach: wielkopolskim, mazowieckim i łódzkim produkuje się 54,6% mięsa [18], czyli blisko 3 mln ton rocznie, głównie w fermach przemysłowych i zużywa się nawet 15 mld t wody rocznie.
Intensywne rolnictwo zachwiało równowagę w ekosystemach i powoduje coraz bardziej dotkliwą utratę bioróżnorodności. Przypomnijmy zatem za WWF:
„Różnorodność biologiczna to puls żyjącej planety. Zdumiewające bogactwo życia na Ziemi jest największym cudem w znanym wszechświecie. W pośredni i bezpośredni sposób podtrzymuje życie ludzi daje nam żywność, paliwo i leki, bez których trudno byłoby nam przetrwać, zapewnia też czyste powietrze, wodę i stabilny klimat. To fundament gospodarki, społeczeństwa i cywilizacji” [19].
Podkreślmy, że ocieplenie klimatu mnoży gatunki inwazyjne, które obniżają plony, uprawy monokulturowe wyławiają glebę, więc rośliny są coraz mniej odporne na szkodniki. Rośnie też odporność szkodników na toksyczne pestycydy. W rezultacie rośnie zużycie chemicznych środków produkcji i tak spirala destrukcji się nakręca [20].
Jej kolejnym, istotnym „partnerem” są fermy przemysłowe. Wystarczy przytoczyć wypowiedź prof. J. M. Kupca:
„W ciągu ostatnich kilkunastu lat skala produkcji zwierzęcej w fermach przemysłowych w Polsce przybrała monstrualne rozmiary. Trudno znaleźć przedsięwzięcie, które miałoby tak wielostronny, negatywny wpływ na środowisko. Stan wód wokół ferm wielkoprzemysłowych jest w wielu miejscach katastrofalny, o czym świadczą kilkusetkrotne przekroczenia norm dla niektórych parametrów. Podczas badań stwierdzono obecność na fermach nie tylko np. amoniaku, ale nawet cyjanowodór. Koszty społeczne związane z fermami przemysłowymi to m.in.: odór i zanieczyszczenie powietrza, plagi much, hałas, zanieczyszczenie gleby i wody, rozjeżdżone drogi, spadek wartości nieruchomości. W obecnej chwili przepisy polskiego prawa skutecznie wykluczają stronę społeczną z decydowania o budowie i lokalizacji ferm przemysłowych” [21].
Warto dodać, że w hodowli klatkowej rocznie świat zużywa 100 tys. t antybiotyków, a Polska 800 t, stosowane są również hormony wzrostu. Prowadzi to m.in. do lekooporności. Naukowcy ostrzegają, że za 20 – 25 lat antybiotyki przestaną leczyć ludzi. Ponadto w takim systemie produkcji mięsa na każdy 1 kg produktu przypada nawet 50 kg odpadów, w których mogą namnażać się patogeny.
Z powyższego wynikają 3 kluczowe zagrożenia dla naszej egzystencji: ocieplenie klimatu, uprawy monokulturowe i fermy przemysłowe. To swoisty trójkąt bermudzki, którego składowe nawzajem się napędzają. Niestety, szybko zmierzamy do momentu, w którym wchłonie on naszą cywilizację i uwolni przyrodę od barbarzyńcy. Powyższy obraz należy uzupełnić o rozpoczętą w latach 50. błyskawiczną karierę tworzyw sztucznych. Świat rocznie produkuje ponad 400 mln ton tworzyw sztucznych, a do tej pory wytworzono ich około 9 mld t [22]. Niestety tylko około 9% zostało przetworzonych, część spalono, ale najwięcej „zmagazynowano” na wysypiskach [23]. Szacuje się, że każdego roku do oceanów trafia nawet 14 mln t tworzyw sztucznych. W rezultacie plastik jest wszędzie – w powietrzu, wodzie, glebie, żywności i oczywiście tą drogą trafia do naszego organizmu w postaci mikro- i nanoplastiku.

Pora, żeby opisać, jak ten stan rzeczy wpływa na nasze zdrowie
Kondycja zdrowotna pogarsza się, przez:
- coraz niższą jakość żywności produkowanej głównie systemem przemysłowym i konsumowanej w postaci przetworzonej lub wysoko przetworzonej,
- pogarszający się stan środowiska naturalnego (w tym jakość powietrza, wody) degradowanego między innymi przez intensywne rolnictwo,
- postępujące ocieplenie klimatu oraz wszechobecność plastiku,
- szybko rosnącą lawinę odpadów cywilizacji konsumenckiej, sprzyjającą powstawaniu i rozprzestrzenianiu się patogenów.
Musi niepokoić wysoki udział żywności wysokoprzetworzonej (UPF) w diecie mieszkańców Zachodu. W USA i Wielkiej Brytanii wynosi on około 60%, a w diecie biednego młodego pokolenia sięga nawet 80%. Niestety jej udział rośnie także w Polsce i w krajach biednych [24].
Wytwarzanie UPF to dekonstrukcja surowców rolnych: 5 upraw wysokoplonowych (trzcina cukrowa, kukurydza, soja, pszenica, palma olejowa) jest rozkładanych na cukry, skrobie, oleje, białka i błonnik, które następnie rekombinuje się z dodatkami do żywności w produkty UPF [25]. Zaledwie 9 upraw odpowiada za ponad 66% globalnej produkcji roślinnej mierzonej masą, mimo że zidentyfikowano ponad 7000 jadalnych gatunków roślin [26].
Kraje z dużym udziałem UPF wydają znacznie więcej na ochronę zdrowia niż na żywność – w 2024 roku w USA aż 3,7 razy więcej. Zaś w krajach, w których dominuje dieta śródziemnomorska wydatki te są porównywalne [27]. Niestety w świecie tylko 1,9% (98,9 mln ha) gruntów rolnych przeznaczonych jest pod uprawę ekologiczną i wartość w sprzedaży detalicznej tak wytworzonej żywności wynosi 136 mld euro, czyli 1,2% wydatków na żywność [28].
Sumując, żywność przemysłowa, a szczególnie UPF, jest silnie powiązana ze wzrostem ryzyka nadwagi i otyłości. Dane WHO z 2022 roku podają, iż nadwaga dotyczy 43% dorosłego świata, a otyłość — 16% [29]. Globalne koszty ekonomiczne wynosiły ok. 2 miliardy dolarów w 2020 roku, a według prognoz do 2030 roku mogą one wzrosnąć do 3 bln USD [30]. Skala problemu jest szczególnie widoczna w USA, gdzie 75% Amerykanów ma nadwagę, przy czym udział osób otyłych wynosi 40%. W Polsce, wg WHO, w 2022 roku 68,5% Polaków (18 lat i więcej) miało nadwagę, a udział otyłych wyniósł 31,4% [31].
W 2024 r. ukazał się bardzo ważny artykuł przeglądowy dot. konsumpcji żywności głęboko przetworzonej. Naukowcy przeprowadzili 45 metaanaliz, którymi objęto prawie 10 mln osób. Z analizy tej jednoznacznie wynika, że żywność przetworzona niekorzystanie wpływa na większość (71%) ocenianych parametrów zdrowotnych, obejmujące śmiertelność, nowotwory, choroby psychiczne, choroby układu oddechowego i układu krążenia, choroby przewodu pokarmowego i zaburzenia metabolizmu [32].
Szczególnie musi niepokoić wpływ żywności przetworzonej na zdrowie młodego pokolenia. Ma ono negatywny wpływ na rozwój mózgu, który najszybciej się rozwija w wieku 5 – 6 lat. Jej wysokie spożycie wiąże się z obniżeniem ilorazu inteligencji, osłabieniem zdolności poznawczych, logicznego myślenia i kreatywności, a także z problemami z koncentracją, nadpobudliwością oraz zwiększonym ryzykiem występowania objawów depresyjnych i innych zaburzeń nastroju. Negatywne skutki te są dodatkowo nasilone u osób z otyłością. Otyłość wiąże się z przewlekłym, zwykle łagodnym ogólnoustrojowym stanem zapalnym, który obejmuje wiele narządów i układów, oraz istotnie zwiększa ryzyko rozwoju chorób niezakaźnych, takich jak choroby układu krążenia, cukrzyca typu 2 i inne zaburzenia metaboliczne [33].
Młode pokolenie między żywnością wysokoprzetworzoną a mediami cyfrowymi
Trzeba bić na alarm, jeśli sobie uzmysłowimy, że młode pokolenie dorasta w brutalnych „kleszczach”, ponieważ dostawcy żywności wysokoprzetworzonej i mediów cyfrowych uruchamiają coraz bardziej perfidne mechanizmy uzależnień.

Do najczęściej wskazywanych skutków należą m.in.:
- zaburzenia snu,
- wzrost poziomu lęku i impulsywności,
- pogorszenie funkcji poznawczych, zdolności koncentracji oraz jakości relacji społecznych,
- obniżenie samooceny [34].
Gabor Maté, kanadyjski lekarz i autor światowych bestsellerów poświęconych problematyce uzależnień, określa media cyfrowe mianem „heroiny naszych czasów”. W jednym z wywiadów podkreślał: „Gdybym dziś wychowywał dzieci, nie pozwoliłbym im nawet zbliżyć się do smartfona”[35].
Niestety, oba ramiona kleszczy nawzajem się wzmacniają. Wyżej opisana skala destrukcji środowiska naturalnego i zdrowia człowieka podkreśla, jak pilna jest transformacja światowego systemu żywnościowego.
Czy możliwa jest transformacja systemu żywnościowego?
Coraz więcej badań i analiz pokazuje, że transformacja światowego systemu żywnościowego jest nie tylko możliwa, ale również ekonomicznie opłacalna. I tak na przykład w 2024 roku międzynarodowy zespół naukowców opublikował raport (FSEC, 2024), w którym prezentuje swój sposób na transformację światowego systemu żywnościowego [36].
Szacowane koszty transformacji światowego systemu żywnościowego wyniosą 200 – 500 mld USD/rok. Tymczasem korzyści gospodarcze szacuje się na 5 – 10 bln USD rocznie (do 8% światowego PKB), czyli nawet 20 razy więcej niż koszty transformacji! [37]
Przejście na zrównoważoną produkcję rolną, stopniowo przywróci bioróżnorodność, szybką redukcję chemicznych środków produkcji i w ślad za tym poprawę kondycji gleby. Szybko zacznie spadać emisja gazów cieplarnianych, a od 2040 roku rolnictwo stanie się wręcz pochłaniaczem CO2! Oczywiście musi temu towarzyszyć zmiana diety, polegająca m.in. na zastąpieniu istotnej części białka zwierzęcego białkiem roślinnym oraz na ograniczeniu spożycia żywności wysokoprzetworzonej na rzecz żywności nieprzetworzonej. Zmieniony system żywnościowy dostarczy nam dobrej jakości żywność [38].
Dodam, że w ostatnich latach zespół naukowców naszej uczelni opracował sposób transformacji systemu produkcji i konsumpcji żywności w Polsce i przedstawił go m.in. w monografii „Program przebudowy wsi i rolnictwa w kierunku zmian strukturalnych i zasad zrównoważonego rozwoju” [39].
Kierunek zmian: dobre praktyki
Warto w tym kontekście przywołać pozytywne przykłady z wielu krajów, zarówno w zakresie transformacji systemów produkcji żywności, jak i zmian w sposobie żywienia na bardziej korzystny dla zdrowia.
Austria jest absolutnym liderem w UE, jeśli chodzi o rolnictwo ekologiczne. Aktualnie już prawie 28% gruntów rolnych przeznaczonych jest pod uprawy ekologiczne, a w 2030 roku planuje przekroczyć 35% [40]. Dla porównania w Polsce jest to 3,5% [41]. Z kolei, w Danii udział surowców ekologicznych w żywieniu publicznym wynosi od 40% do 90% [42].
W stanie Andhra Pradesh w Indiach realizowany jest obecnie największy na świecie program agroekologiczny – Andhra Pradesh Community‑Managed Natural Farming (APCNF). Do 2024 roku objął on ponad 1,1 mln małych gospodarstw rolnych, a jego celem jest objęcie wszystkich, ok. 6 mln gospodarstw rolnych (w UE jest 10 mln gospodarstw) [43]. Mały stan Sikkim w Indiach w 2016 roku ogłosił, że jest w pełni ekologiczny po 13 latach transformacji [44]. Chile jako pierwszy kraj na świecie wdrożył w 2016 roku kompleksowy pakiet: obowiązkowe czarne ośmiokątne etykiety ostrzegawcze przed wysoką zawartością cukru, sodu, tłuszczów nasyconych i kalorii oraz zakaz marketingu dla dzieci do 14 lat dla produktów z etykietami i zakaz sprzedaży w szkołach. Po 8 latach mają miejsce duże spadki spożycia szkodliwych składników, a odsetek produktów wymagających etykiet spadł z 71% do 53% w 2020 roku [45]. Z kolei Meksyk w 2014 roku wprowadził podatek od cukru, a Kolumbia podatek od żywności wysokoprzetworzonej [46].
Jak więc widzimy, zarówno od strony koncepcyjnej, jak i praktycznej, wiemy jak uruchomić pozytywny łańcuch przyczynowo-skutkowy, który przywróci nam zdrowie środowiska naturalnego i ludzi. Podkreślmy, że jego uruchomienie to bardzo rentowna inwestycja! Stopniowo będą maleć koszty ukryte, o których piszę na początku artykułu. W rezultacie rzeczywiste koszty produkcji żywności w symbiozie z przyrodą będą zdecydowanie niższe niż systemem przemysłowym i jeszcze do tego żywność będzie zdrowa!
Jak na tym tle wygląda Polska?
W zeszłym roku (2025) Polska wydała 680 mld zł na systemy, które napędzają negatywny łańcuch przyczynowo-skutkowy lub są ich skutkami, w tym ponad 80 mld zł na wsparcie rolnictwa i rozwój wsi, około 300 mld zł na żywność i ponad 300 mld zł na ochronę zdrowia (łącznie z wydatkami prywatnymi). Co z tych wydatków służy minimalizowaniu destrukcyjnych procesów lub koniecznej transformacji, o których piszę powyżej?
Z 80 mld zł kierowanych do rolnictwa i na wieś tylko około 4 mld zł (i to od 2023 roku) przeznaczonych jest na wsparcie produkcji rolnej w symbiozie z przyrodą. A i tu można mieć wątpliwości, bowiem ponad 1 mld zł kierowanych jest na poprawę standardu chowu zwierząt w systemie klatkowym – jest to wręcz niepoważne.
Poza tym, w Polsce wartość rynku żywności ekologicznej osiągnęła w 2023 roku ok. 2 mld zł (czyli 2 razy mniej niż stosowna dotacja), co stanowi poniżej 1% całego rynku spożywczego [47]. Dla porównania, w całej Unii Europejskiej rynek żywności ekologicznej wart był w 2023 roku 46,5 mld euro [48], a więc ponad 5 razy więcej niż dotacja, która wyniosła 9 mld euro. Reszta wspiera status quo. Z ok. 300 mld zł wydanych na żywność (dane źródłowe rozbieżne) tylko 2 mld zł wydajemy na zakup żywności nieprzetworzonej na bazarach, i jak piszę powyżej, 2 mld zł na żywność ekologiczną. Pozostała kwota zasila monopolistyczny system produkcji i konsumpcji żywności przetworzonej. Z ponad 300 mld zł wydanych na ochronę zdrowia bardzo skromne środki przeznacza się na edukację zdrowotną i tylko ok. 1% na profilaktykę. A przecież taniej jest zapobiegać niż leczyć. Cała reszta idzie na leczenie skutków, jak i na chaotyczny, nieracjonalny system wynagradzania personelu medycznego z lekarzami na czele.
Na pocieszenie dodam, że od 1 września 2026 roku wejdą w życie przepisy dotyczące żywienia dzieci i młodzieży w szkołach i przedszkolach. Kierunek zmian – dobry, ale skala skromna.
Powyższe pokazuje, że jesteśmy bezwolnymi uczestnikami systemu, który konsekwentnie degraduje środowisko naturalne i nasze zdrowie, w szybkim tempie pogarszając jakość życia.
Polska nie jest wyjątkiem tylko przykładem, który dobrze ilustruje dominujący obraz świata. Niestety duży obszar gospodarki globalnej napędza mechanizm uzależnień. Upraszczając:
- w żywności przetworzonej niska jest zawartość błonnika (ponieważ daje poczucie sytości), natomiast wysoka – zawartość cukru (bo zwiększa łaknienie),
- odpowiednie algorytmy przywiązują nas do mediów cyfrowych,
- kupujemy odzież z bardzo dużą zawartością tworzyw sztucznych za kilka dolarów i często ją zmieniamy, mimo że plastik szybko się uwalnia w postaci nano- i mikroplastiku i wdychamy go ze szkodą dla naszego zdrowia. Organizm wchłania także zawarte w odzieży m.in. ftalany i metale ciężkie, które powodują nie tylko choroby skóry.
W tej ostatniej kwestii trzeba zapytać, czy osoby tak ubrane powinny poruszać się w przestrzeni publicznej? Czy mamy moralne prawo w taką odzież ubierać dzieci? Ale czy mamy wybór? Kiedyś Polska była znana z dobrej jakości tkanin, a teraz w to miejsce mamy blisko 200 mld zł deficytu w handlu z Chinami (w 2024 roku wyniósł ok. 45,6 mld euro) [48], w sporej części spowodowanego importem artykułów włókienniczych.
W dzisiejszym świecie międzynarodowe koncerny, sieci handlowe, instytucje finansowe jakże często skupiają się na coraz większym zysku, a raczej wyzysku, skoro pozwala się im pomijać w rachunku ekonomicznym, m.in. koszty degradacji środowiska i zdrowia konsumentów. Co więcej, zazwyczaj są wspierane przez czołowe potęgi (np. USA i Chiny). Tym należy tłumaczyć m.in. bezradność lub pasywność wielu rządów. Czy w tej sytuacji, coraz większy sceptycyzm młodego pokolenia do demokracji na Zachodzie jest niezrozumiały? Poza tym, od wielu lat ma miejsce wzrost wynagrodzeń, który nie nadąża za wzrostem kosztów życia, a choćby rozwój technologii redukuje możliwości awansu.
Czy może być inaczej, skoro chciwość i mechanizmy uzależnień są bezkarne?
Dodajmy, że zarówno przetworzona żywność, jak i media cyfrowe, redukują umiejętność logicznego i samodzielnego myślenia. Zatem, czy demokracja ma przyszłość, jeśli większość społeczeństwa utraci (utraciła?) tę umiejętność?
Najbliższy czas wykaże, czy kolejny wytwór ludzkiego geniuszu, tj. sztuczna inteligencja, otworzy nowy rozdział w historii ludzkości i pomoże rozwiązać wiele problemów, czy też, jak w przypadku big techów, maksymalizacja zysku będzie jedynym celem. Przyspieszy to wówczas upadek cywilizacji.
Do bardzo niestabilnych filarów globalnej gospodarki, jakim jest gospodarka uzależnień, dodajmy potężny filar inwestycji spekulacyjnych. I tak na przykład światowy rynek instrumentów pochodnych osiągnął w 2024 r. nominalną wartość ok. 700 bln dolarów, czyli ponad 6 razy więcej niż PKB świata (ok. 112 bln dolarów) [50].
Błyskawicznie też rośnie rynek kryptowalut, których wydobycie pochłania bardzo duże ilości energii. Sama tylko sieć Bitcoin zużywa już ok. 173–195 TWh energii elektrycznej rocznie (dane za 2025 r.), co przekracza roczne zużycie energii elektrycznej przez Polskę (ok. 169 TWh w 2024 r.) [51].
Nie zapominajmy o rajach podatkowych — według szacunków EU Tax Observatory łączny majątek finansowy ulokowany offshore sięga ok. 12 bln dolarów, co odpowiada 11% światowego PKB, a rządy tracą z tego tytułu od 500 do 600 mld dolarów rocznie w samych tylko wpływach z podatku korporacyjnego [52]. Szacowane roczne koszty transformacji światowego systemu żywnościowego będą wyraźnie mniejsze.
Jak widzimy, transformacja systemu żywnościowego to tylko jedna z koniecznych zmian w globalnej skali.
Również my – konsumenci daliśmy się wprzęgnąć w system narzucony przez międzynarodowe koncerny, które uruchomiły swoistą linię technologiczną: coraz większa produkcja -> coraz większa konsumpcja -> coraz większy zysk.
Zarazem big techy przy pomocy coraz bardziej totalnych technologii tworzą bazy danych na nasz temat. Wykorzystuje je agresywny marketing, który poszerza naszą konsumpcyjną wyobraźnię, budując kolejne segmenty „cywilizacji żarcia”.
W rezultacie udział rzeczywistych potrzeb człowieka ciągle maleje. Ludzkie życie jest coraz bardziej wystandaryzowane, tak jak standardowe są oferty galerii handlowych. Dominujący model życia charakteryzuje się powierzchownością, wygodą i łatwą rozrywką. Mamy coraz mniej czasu na osobisty rozwój, zaspokojenie ciekawości, poznanie inności, zresztą coraz mniej odczuwamy takie potrzeby. Tak wymodelowany człowiek jest znakomitym „partnerem” dla monopolizacji przez międzynarodowe korporacje. To wyborna pogoda dla autorytarnych systemów.
Przedstawiony w artykule negatywny łańcuch przyczynowo-skutkowy spowodowany przez rolnictwo przemysłowe dowodzi, że holistyczne podejście do problemu pozwala zidentyfikować zależności, czyli postawić trafną diagnozę. Bez niej zaś niemożliwe jest zapobiec katastrofie, do której zmierzamy.
Konsekwentnie realizujemy przepis na samozagładę. Pojedyncze pozytywne przykłady z Austrii, Danii czy prowincji Indii (Sikkim, Andhra Pradesh) nie powstrzymają katastrofy. Nie ma znaczenia, czy najpierw gleba przestanie rodzić, czy kondycja zdrowotna człowieka pogorszy się na tyle, by doprowadzić do załamania systemu społeczno-gospodarczego. Pora na opamiętanie. Czasu mamy coraz mniej.
Literatura:
[1] Pomianek T., Czy konieczny jest wspólny strajk rolników i konsumentów, żeby zmienić chory system produkcji i dystrybucji żywności?, Zielony blog, 22.02.2024, Czy konieczny jest wspólny strajk rolników i konsumentów, żeby zmienić chory system produkcji i dystrybucji żywności?.
[2] Obliczenia własne.
[3] FAO, IFAD, UNICEF, WFP, WHO, The State of Food Security and Nutrition in the World 2022. Repur¬posing food and agricultural policies to make healthy diets more affordable, Rome, FAO, 2022, https:// openknowledge.fao.org/handle/20.500.14283/cc0639en.
[4] The Economics of Land Degradation Initiative, The Value of Land, 2015, 6,3–10,6 bln USD rocznie, https://www.sei.org/features/land-degradation-costs-10-6-trillion-usd-per-year-says-new-report/.
[5] FAO. The State of Food and Agriculture 2023. Revealing the true cost of food to transform agrifood systems. Rome: Food and Agriculture Organization of the United Nations, 2023, https://www.fao.org/documents/card/en/c/cc7906en
[6] Najwyższa Izba Kontroli. (2018). Nadzór nad stosowaniem dodatków do żywności. Lata 2016–2018 (I kwartał). Nr ewid. 172/2018/P/17/078/KAG. www.nik.gov.pl.
[7] Chazelas, E., Druesne-Pecollo, N., Esseddik, Y. i in. (2021). Exposure to food additive mixtures in 106,000 French adults from the NutriNet-Santé cohort. Scientific Reports, 11, 19680. https://doi.org/10.1038/s41598-021-98496-6.
[8] Najwyższa Izba Kontroli. (2018). Nadzór nad stosowaniem dodatków do żywności: lata 2016–2018 (I kwartał) (KZD.430.011.2018). Pobrano z www.nik.gov.pl.
[9] Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH – PIB. (2026). Ekspertyza nt. żywności ultraprzetworzonej wraz z oceną potencjalnego działania na zdrowie człowieka. www.pzh.gov.pl.
[10] Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH – Państwowy Instytut Badawczy. (2026). Ekspertyza nt. żywności ultraprzetworzonej wraz z oceną potencjalnego niekorzystnego działania na zdrowie człowieka. pzh.gov.pl.
[11] Crippa M., Solazzo E., Guizzardi D., Monforti-Ferrario F., Tubiello F.N., Leip A., Food systems are responsible for a third of global anthropogenic GHG emissions. Nature Food, 2 (2021), 198–209, https://doi.org/10.1038/s43016-021-00225-9.
[12] U.S. EPA. (2024). Understanding Global Warming Potentials. epa.gov. Wartość GWP100 dla N2O = 273, za: IPCC AR6, 2021.
[13] FAO, Status of the World’s Soil Resources (2015),https://www.fao.org/3/i5199e/i5199e.pdf; UNCCD, Global Land Outlook (2017), https://www.unccd.int/resources/global-land-outlook; UNCCD. (2022). Global Land Outlook 2. https://www.unccd.int/resources/global-land-outlook/glo2.
[14] Panagos, P. i in. (2025). A Soil Monitoring Law for Europe. Global Challenges. https://doi.org/10.1002/gch2.202400336; JRC/EEA. (2024). State of Soils in Europe 2024.
[15] Mekonnen, M. M., & Hoekstra, A. Y. (2012). A global assessment of the water footprint of farm animal products. Ecosystems, 15(3), 401–415. https://doi.org/10.1007/s10021-011-9517-8
[16] Tamże.
[17] Ritchie H., Roser M. (2020, aktualizacja 2024). Water Use and Stress. Our World in Data. https://ourworldindata.org/water-use-stress.
[18] Produkcja mięsa w Polsce, GUS, Rocznik statystyczny rolnictwa, Warszawa 2025, https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/roczniki-statystyczne/roczniki-statystyczne/rocznik-statystyczny-rolnictwa-2025,6,19.html.
[19] WWF Polska, Living Planet Report 2024 System w niebezpieczeństwie, https://www.wwf.pl/publikacje/ living-planet-report-2024.
[20] Atlas Pestycydów 2024. Fakty na temat toksycznych substancji chemicznych w rolnictwie, Fundacja im. Heinricha Bölla w Warszawie, Polski Klub Ekologiczny Koło w Gliwicach, Koalicja Żywa Ziemia, Herich Böll Stiftunghttps://pl.boell.org/pl/2024/01/08/atlas-pestycydow; Kramarz P., Pestycydy czy bioróżnorodność. Czas na działania, Zielony Blog WSIiZ, 25.04.2024,https://zielonyblog.wsiz.edu.pl/pestycydy-czy-bioroznorodnosc-czas-na-dzialania/.
[21] „Czy potrzebne są nam regulacje w zakresie lokalizacji ferm zwierzęcych oraz koncentracji zwierząt”, Konferencja „Bardziej zielone rolnictwo dla zrównoważonego Bałtyku” GRASS 2024, 28.11.2024.
[22] United Nations Environment Programme. (2023). Turning off the tap: How the world can end plastic pollution and create a circular economy. UNEP. https://www.unep.org/resources/report/turning-tap-end-plastic-pollution.
[23] O zanieczyszczeniu plastikiem – Greenpeace Polska www.greenpeace.org/poland/campaign/o-zanieczyszczeniu-plastikiem.
[24] Mertens, E., Colizzi, C., Peñalvo, J.L. (2022). Ultra-processed food consumption in adults across Europe. European Journal of Nutrition, 61(3), 1521-1539. DOI: 10.1007/s00394-021-02733-7.
[25] Monteiro, C. A., et al. (2025). Ultra processed foods and human health: the main thesis and the evidence. The Lancet, published online 18 November 2025. https://doi.org/10.1016/S0140-6736(25)01565-X [foodpolitics.com]
[26] Food and Agriculture Organization of the United Nations. (2019). The state of the world’s biodiversity for food and agriculture. FAO. https://www.fao.org/3/CA3129EN/CA3129EN.pdf.
[27] Opracowanie własne na podstawie danych Euromonitor International: https://www.ers.usda.gov/topics/international-markets-us-trade/international-consumer-and-food-industry-trends/data; Opracowanie własne na podstawie danych Banku Światowego: https://data.worldbank.org.
[28] Willer, H., Schlatter, B., Trávníček, J., Kemper, L., & Lernoud, J. (Eds.). (2025). The world of organic agriculture: Statistics and emerging trends 2025. Research Institute of Organic Agriculture (FiBL) & IFOAM – Organics International. https://www.fibl.org/en/themes/organic-agriculture-statistics.
[29] World Health Organization. (2024). Obesity and overweight [arkusz informacyjny]. https://www.who.int/news-room/fact-sheets/detail/obesity-and-overweight.
[30] Okunogbe et al., Economic Impacts of Overweight and Obesity. 2nd Edition with Estimates for 161 Countries. World Obesity Federation, 2022.
[31] Wojtyniak B., Smaga A. (red.). (2025). Sytuacja zdrowotna ludności Polski i jej uwarunkowania 2025. Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH – Państwowy Instytut Badawczy, Warszawa, s. 434. Dostępny w: https://www.pzh.gov.pl/raport-sytuacja-zdrowotna-ludnosci-polski-i-jej-uwarunkowania-2025/ Dane pierwotne: WHO Global Health Observatory. (2025). Indicators: Overweight/Obesity among adults. who.int/data/gho/data/indicators [dostęp: 18.04.2025].
[32] Lane M.M., Gamage E.,Du S., Ashtree N., McGuinness A.J., Gauci S., Bker P., Lawrence M., Rebholz C.M., Srour B., Tovier M., Jacka F.N., O’Neil A., Seasby T., Marx W., Ultra-processed food exposure and adverse health outcomes: umbrella review of epidemiological meta-analyses, „British Medical Journal”,vol. 384(2024), https://doi.org/10.1136/bmj-2023-077310.
[33] Zespół z Guangxi Medical University, Association of ultraprocessed foods consumption and cognitive function among children aged 4–7 years: a cross-sectional data analysis, 2023, Association of ultraprocessed foods consumption and cognitive function among children aged 4–7 years2; Dardo Tomasi & Nora Volkow, 2024, Childhood Obesity’s Effect on Cognition and Brain Connectivity Worsens with Low Family Income , https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38980723/; Polskie Towarzystwo Pediatryczne, konsultacja: dr n. med. i n. o zdr. Łukasz Dembiński, Czy jedzenie wpływa na wyniki w nauce?, 2024, Czy jedzenie wpływa na wyniki w nauce?2.; R. Granero, G. Guillazo-Blanch, Nutrition and dietary patterns: effects on brain function, 2025, https://www.mdpi.com/2072-6643/17/7/1169;Zielińska M, Łuszczki E., Michońska I, Dereń K., 2022, The Mediterranean Diet and the Western Diet in Adolescent Depression—Current Reports, https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC9610762; Pagliai, G., Dinu, M., Madarena, M. P., Bonaccio, M., Iacoviello, L., & Sofi, F. (2021). Consumption of ultra-processed foods and health status: A systematic review and meta-analysis. British Journal of Nutrition, 125(3), 308–318.
[34] Hollis, C., Livingstone, S., & Sonuga‐Barke, E. (2020). The role of digital technology in children and young people’s mental health – a triple‐edged sword? Journal of Child Psychology and Psychiatry, Xiao, N., Huang, X., Li, B., Sun, L., & Kiselev, S. (2024). Effects of digital environments on children’s cognitive function and mental health: a bibliometric study, Limone, P., & Toto, G. A. (2021). Psychological and emotional effects of digital technology on children in COVID-19 pandemic, Dresp-Langley, B. (2020). Children’s health in the digital age.;
[35] Heroina naszych czasów, Newsweek, 15-21.09.2025.
[36] Ruggeri Laderchi, C., Lotze Campen, H., DeClerck, F., Bodirsky, B., Collignon, Q., Crawford, M., Dietz, S., Fesenfeld, L., Hunecke, C., Leip, D., Lord, S., Lowder, S., Nagenborg, S., Pilditch, T., Popp, A., & Wedl, I. (2024). The economics of the food system transformation: Global policy report. Food System Economics Commission. https://foodsystemeconomics.org/policy/global-policy-report.
[37] The Economics of the Food System Transformation, Global Policy Report, Food System Economics Commission, 2024.
[38] Tamże.
[39] Gacek A., Misiąg J., Misiąg W., Palimąka K., Pomianek T., Rodzinka J., Program przebudowy wsi i rolnictwa w kierunku zmian strukturalnych i zasad zrównoważonego rozwoju, Oficyna Wydawnicza ASPRA, Rzeszów, 2025.
[40] Bundesministerium für Land und Forstwirtschaft, Regionen und Wasserwirtschaft. (2024). Grüner Bericht 2024: Bericht über die Situation der österreichischen Land und Forstwirtschaft. BMLUK. https://www.gruenerbericht.at.
[41] Eurostat. (2024). Organic farming statistics. https://ec.europa.eu/eurostat/statistics-explained/index.php?title=Organic_farming_statistics.
[42] Danish Veterinary and Food Administration. (2024). The Organic Cuisine Label (Det Økologiske Spisemærke). Ministry of Food, Agriculture and Fisheries of Denmark. https://en.foedevarestyrelsen.dk/food/labels/the-organic-cuisine-label.
[43] Andhra Pradesh Community Managed Natural Farming. (2024). APCNF Global: World’s largest agroecology program. Government of Andhra Pradesh. https://apcnf.in/global.
[44] Press Information Bureau, Government of India. (2023). Sikkim: First fully organic state. Ministry of Information & Broadcasting. https://static.pib.gov.in/WriteReadData/specificdocs/documents/2023/may/doc2023517199601.pdf.
[45] Taillie, L. S., Bercholz, M., Popkin, B. M., Reyes, M., Colchero, M. A., & Corvalán, C. (2021). Changes in food purchases after the Chilean policies on food labelling, marketing, and sales in schools: A before and after study. The Lancet Planetary Health, 5(8), e526–e533. https://doi.org/10.1016/S2542-5196(21)00172-8.
[46] Colchero, M. A., Popkin, B. M., Rivera, J. A., & Ng, S. W. (2016). Beverage purchases from stores in Mexico under the excise tax on sugar sweetened beverages: Observational study. BMJ, 352, h6704. https://doi.org/10.1136/bmj.h6704.
[47] Polska Izba Żywności Ekologicznej / NielsenIQ. (2024). Dane za rok 2023. Za: Bankier.pl. https://www.bankier.pl/wiadomosc/Wartosc-rynku-ekologicznej-zywnosci-wynosi-juz-ok-2-mld-zlotych-a-bedzie-tylko-lepiej-8779404.html
[48] Willer, H. i in. (red.). (2025). The World of Organic Agriculture 2025. FiBL & IFOAM – Organics International. Dane za 2023 r.: rynek UE = 46,5 mld EUR. organicseurope.bio; fibl.org.
[49] Portal Promocji Eksportu / Ministerstwo Rozwoju i Technologii. (2025, marzec). Wymiana handlowa Unii Europejskiej i Polski z Chinami. trade.gov.pl. https://www.trade.gov.pl/aktualnosci/wymiana-handlowa-unii-europejskiej-i-polski-z-chinami/.
[50] Chambers and Partners. (2025). Derivatives 2025 — Global Practice Guides. practiceguides.chambers.com. Dane: nominalna wartość instrumentów pochodnych = 699 bln USD w 2024 r.; IMF World Economic Outlook (2025): PKB świata 2024 = ok. 112 bln USD.
[51] Cambridge Centre for Alternative Finance / Digiconomist. (2025). Bitcoin Energy Consumption Index. Za: CoinLedger Research, 2025. coinledger.io; Forum Energii. (2025). Yearbook — Energy Data. Poland 2024. forum-energii.eu. Dane: zużycie brutto energii elektrycznej w Polsce w 2024 r. [52] Alstadsæter A., Collin M. i in. (2023). Global Tax Evasion Report 2024. EU Tax Observatory; zob. też: Shaxson N. (2019). The True Cost of Global Tax Havens. IMF Finance & Development. imf.org.
Skontaktuj się z nami
Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres:
dr hab. inż. Tadeusz Pomianek, prof. WSIiZ
Pomysłodawca, główny twórca, wieloletni Rektor Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie, obecnie Prezydent WSIiZ. Skupia się na wypracowaniu rozwiązań ważnych dla bezpiecznego jutra współczesnego człowieka.
